8 Obserwatorzy
11 Obserwuję
ksiazkowafantazja

ksiazkowa-fantazja

Miłośniczka literatury wszelakiej. czytam od kryminałów, thrillerów, sensacji, po literaturę faktu, obyczajową po literaturę podróżniczą.

Teraz czytam

Coraz mniej olśnień
Ałbena Grabowska-Grzyb
Mroczna wieża
Stephen King
Harry Potter i Czara Ognia
J.K. Rowling
Obcy ptak
Bente Pedersen
Harry Potter i więzień Azkabanu
J.K. Rowling
Harry Potter i Komnata Tajemnic
J.K. Rowling
Harry Potter i Zakon Feniksa
J.K. Rowling
Manikiur dla nieboszczyka
Daria Doncowa
Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Stieg Larsson
Harry Potter i Insygnia Śmierci
J.K. Rowling

Czarnoksiężnik i kryształ

Czarnoksiężnik i kryształ - Stephen King "Czarnoksiężnik i kryształ" to już czwarty tom długiej powieści z cyklu Mroczna Wieża. Jak wypadł ten tom na tle swoich poprzednich części? I czego dowiadujemy się o naszych bohaterach? Stephen King ur. w 1947 roku w Portland. Jest to najwybitniejszy twórca literatury horroru. Chyba nie znam takiej osoby, która nie słyszałaby tego nazwiska. Po studiach postanowił uczyć języka angielskiego. Jego przygoda z pisaniem zaczęła się pod koniec lat 60-tych. Jego pierwsza powieść "Carrie" cieszyła się już dużym sukcesem i tak powstały kolejne m.in " Lśnienie", "Misery", "Sklepik z marzeniami", "Desperacja". Pisarz w swoim dorobku posiada ponad 30 powieści. Większość powieści możemy oglądać na ekranach m.in "Lśnienie", :Christine", "Strefa śmierci", "Cujo", czy też "Zielona mila". "Czarnoksiężnik i kryształ" zaczyna się od zadawania zagadek Blane'owi Mono. W woli przypomnienia nasi bohaterowie wsiedli do właśnie pociągu, lecz jest to niezwykły pociąg, bowiem interesują go zagadki, których zna nie mało. Składa obietnicę zawiezienia na ostatnią stację grupki przyjaciół, jednak stawia warunek.Albo dostanie zagadkę, której nie potrafi rozwiązać, albo czeka ich śmierć. Czas nieustannie płynie. Początkowo wszyscy na przemian zadają zagadki jednak Blaine'a nie tak łatwo zaskoczyć. O dziwo to Eddiemu udaje się zaskoczyć niezwykły pociąg. Pociąg zatrzymuje się w mieście Topeka. Jednak miasto zostało wyludnione podczas zarazy. Nasi bohaterowie ruszają dalej tzw. ścieżką promienia i z niepokojem odczytują źle wieszczące znaki " Strzeż się wędrującego gościa". Jak się później okazuje ów gość łudząco przypomina Richarda Fannina przez którego Susan, Eddie, Jack i Ronald, a i Ej mieli nie lada trudności. W dalszej części podczas jednej nocy Ronald w końcu postanawia opowiedzieć swoją historię. I to w sumie większość książki poświęcona jest przeszłości Ronalda, który niegdyś zakochał się w Susan Delgado. Kolejnym etapem po zwierzeniu się jest dotarcie do autostrady na, której znajduje się zielony pałac, który z kolei łudząco przypomina pałac z "Czarnoksiężnika z krainy Oz". W środku spotykają nie kogo innego jak Tiki-Taka, uchodźcę z miasta Lud. Ten podczas umierania zmienia się w tytułowego Czarnoksiężnika. To odwieczny wróg Rolanda, Marten znany również jako Randall Flagg, a w jeszcze innym świecie występujący jako Richard Fannin. Ronald z przyjaciółmi nie jest w stanie zabić swojego wroga, lecz dostają ciągłe ostrzeżenia, żeby zrezygnowali z wyprawy do Mrocznej Wieży. I tak oto po ostatniej wyprawie, której celem było zdobycie kryształu Czarnoksiężnika i odkryciu faktu, iż Roland zabił własną matkę, która objawiła się mu jako wiedźma Rhea wszyscy wracają do Świata Pośredniego i na Ścieżkę Promienia. "Czarnoksiężnik i kryształ" pokazuje nam dalsze losy bohaterów: Ediiego, Susan, Jacka, Rolanda i towarzyszącego im zwierzaka Eja. Chociaż większość stron poświęcona jest przeszłości Rolanda to muszę przyznać, że czyta się z prawdziwą z przyjemnością i do tego bardzo szybko. Czytałam sobie na raty, żeby mi się zbytnio nie znużyło i przyniosło to efekt, bowiem IV część Mrocznej Wieży bardzo mi się podobała. Tutaj słowa uznania dla Kinga stworzyć taką długą sagę i zachować przy tym sens, poziom i wzbudzać ciekawość czytelnika. Pewnie się powtórzę, bo już napomniałam o tym pisząc o poprzednich częściach, ale cykl Mrocznej Wieży uzależnia. Podtrzymuje swoje zdanie co do tej kwestii. Kto jeszcze nie czytał, to bardzo polecam. W tym miejscu napomnę tylko, że, jak na razie, to, aby I część wypada dosyć mizernie, ale na szczęście nie jest taka długa jak IV część, więc można szybko przebrnąć, a później czerpać samą przyjemność z czytania. Jeśli chodzi o minusy to na pewno objętość, która mnie z początku przeraziła. Przeczytać ponad 800 stron to w końcu nie lada wyzwanie i przy tym się nie zmęczyć i nie znudzić. Oczywiście też zdarzały się momenty nudne, ale biorąc pod uwagę objętość to nie było tak źle. Natomiast duży plus za plastyczność językową autora. Czytając miałam przed sobą obraz całej historii, jaką autor opowiada. Oczywiście polecam, bo warto!!! Recenzja pochodzi z mojego bloga: http://ksiazkowa-fantazja.blogspot.com/2013/06/czarnoksieznik-i-kryszta.html