8 Obserwatorzy
11 Obserwuję
ksiazkowafantazja

ksiazkowa-fantazja

Miłośniczka literatury wszelakiej. czytam od kryminałów, thrillerów, sensacji, po literaturę faktu, obyczajową po literaturę podróżniczą.

Teraz czytam

Coraz mniej olśnień
Ałbena Grabowska-Grzyb
Mroczna wieża
Stephen King
Harry Potter i Czara Ognia
J.K. Rowling
Obcy ptak
Bente Pedersen
Harry Potter i więzień Azkabanu
J.K. Rowling
Harry Potter i Komnata Tajemnic
J.K. Rowling
Harry Potter i Zakon Feniksa
J.K. Rowling
Manikiur dla nieboszczyka
Daria Doncowa
Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Stieg Larsson
Harry Potter i Insygnia Śmierci
J.K. Rowling

My zdies' emigranty

My zdies' emigranty - Manuela Gretkowska Manuela Gretkowska urodziła się w 1964 roku w Łodzi. Polska pisarka, felietonistka, a także scenarzystka filmowa. Założycielka polskiej partii Kobiet. Ukończyła filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. "My zdies' emigranty" to debiut autorki. Książka jest pewnego rodzaju pamiętnikiem, czy też dziennikiem. Autorka w ironiczny sposób opisuje losy młodych ludzi wyjeżdżających z Polski. Jednak zupełnie nie rozumiem, dlaczego Gretkowska skupia się na swojej pracy dyplomowej, która zajęła niemal pół tejże książeczki. Temat jej pracy skupia się wokół Marii Magdaleny i niestety, ale było to troszkę męczące i znacznie odbiegające od tematu. Autorka występuje w roli paryskiej studentki. Co jeszcze możemy tutaj znaleźć? Na pewno życie paryskie, kilka ciekawostek i opisanie zmieniających się wówczas ustrojów politycznych, ponadto trochę groteski, humoru i ironii. "My zdies' emigranty" to forma pamiętnika, który czyta się szybko ze względu na małą liczbę stron. Jednak jakoś specjalnie ta lektura nie utkwiła mi w pamięci. Czytając czułam się zagubiona, czasami miałam wrażenie, że rozumiem autorki przesłanie, a czasami gubiłam myśli i nie wiedziałam o co tak naprawdę chodzi. Myślę, że te skupienie się na Marii Magdalenie było zupełnie nie potrzebne i rozmyło to, co tak naprawdę autorka miała do przekazania. To moja pierwsza lektura tejże autorki i chyba wybór był zły, jak na początek. Niestety, ale w tym pamiętniku panuje chaos co przenosi się także na zamęt w głowie czytelnika. Ale cóż nie będę się zrażać i pewnie jakąś pozycję przeczytam jeszcze tejże autorki. I za bardzo nie wiem co mogłabym jeszcze napisać, więc dziś będzie krótko. Myślę, że można spokojnie sobie odpuścić tę pozycję, chyba, że ktoś jest fanem lub fanką Manueli Gretkowskiej i koniecznie chce się zapoznać się z tym tytułem. Recenzja pochodzi z mojego bloga: http://ksiazkowa-fantazja.blogspot.com/2013/05/my-zdies-emigranty.html