8 Obserwatorzy
11 Obserwuję
ksiazkowafantazja

ksiazkowa-fantazja

Miłośniczka literatury wszelakiej. czytam od kryminałów, thrillerów, sensacji, po literaturę faktu, obyczajową po literaturę podróżniczą.

Teraz czytam

Coraz mniej olśnień
Ałbena Grabowska-Grzyb
Mroczna wieża
Stephen King
Harry Potter i Czara Ognia
J.K. Rowling
Obcy ptak
Bente Pedersen
Harry Potter i więzień Azkabanu
J.K. Rowling
Harry Potter i Komnata Tajemnic
J.K. Rowling
Harry Potter i Zakon Feniksa
J.K. Rowling
Manikiur dla nieboszczyka
Daria Doncowa
Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Stieg Larsson
Harry Potter i Insygnia Śmierci
J.K. Rowling

Lód w żyłach

Lód w żyłach - Yrsa Sigurdardóttir Po niezwykle udanym spotkaniu z twórczością islandzkiej pisarki, z werwą i zapałem złapałam kolejny tytuł, który zapowiadał się intrygująco i ciekawie. A jaki się okazał? Yrsa Sigurdardóttir ur. w 1963 roku w Reykjaviku. Absolwentka inżynierii budowlanej na Uniwersytecie Islandzkim. Jej debiut zaczął się od powieści "Trzeci znak". Kolejne jakie się ukazały to " Weź moją duszę", "W proch się obrócisz", "Pamiętam Cię", czy też " Spójrz na mnie". "Lód w żyłach" to czwarta powieść autorki, której główna bohaterką jest prawniczka Thora. Akcja przenosi się na Grenlandię, gdzie prowadzone są odwierty w poszukiwaniu złóż gazu. Jednak ekipa, która się tym zajmowała powróciła na Islandię, odmawiając dalszych prac. Na miejscu pozostało trzech ludzi, z którymi kontakt nagle się urywa... Matthew, partner Thory namawia ją na wyjazd w celu wyjaśnienia sprawy i zebrania dokumentacji, ponieważ firma Arctic Minig składa roszczenia o niedotrzymanie terminu prac. Sam początek okazuje się już mroczny, niedziałające telefony, skutery śnieżne... Mroźne powietrze, niska temperatura, a także znalezione kości w szufladach robią swoje...Dodatkowo mieszkańcy wyspy niechętni są do współpracy, bowiem uważają to miejsce za przeklęte. Prawniczce pozostaje na własną rękę zaznajomić się z historią wyspy i dojść po nitce do kłębka. "Lód w żyłach" to przyzwoita lektura, lecz czegoś mi tu zabrakło.Miałam wrażenie, że autorka drepcze w miejscu razem z naszą bohaterką. Momentami czułam znużenie, ale, że egzemplarz pochodził z biblioteki, a termin oddania nadszedł wielkimi krokami, więc musiałam szybko przeczytać. Ciekawy pomysł wykorzystania Grenlandii i legend z nią związanych wykonany został również przyzwoicie. Cała fabuła również prezentuje się nieźle, ale niestety ta historia mnie nie porwała. Zabrakło mi strachu i napięcia, a wiem już, że autorka potrafi takowe stworzyć. Nie mniej jednak jest dobra lektura, ale też specyficzna i każdemu może się nie podobać. Jednak jeżeli lubicie nietypowe miejsca jakim jest Grenlandia, ponadto ciekawi Was kultura, mity i wierzenia autochtonów, to ta pozycja może was zainteresować. Recenzja pochodzi z mojego bloga: http://ksiazkowa-fantazja.blogspot.com/2013/08/lod-w-zyach-yrsa-sigurdardottir.html